Najnowsze informacje z Organizacji Narodów Zjednoczonych

Parlamentarzyści kwestionują działania Wielkiej Brytanii, Kanady, UE i Australii po protestach dotyczących udziału w nominacji Iranu do komitetu ONZ


Najnowsze informacje z Organizacji Narodów Zjednoczonych

UN Watch


Parlamentarzyści z całego świata wyrażają oburzenie po tym, jak organizacja UN Watch ujawniła, że liczne demokracje — w tym Kanada, Australia, Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Hiszpania, Norwegia, Holandia, Szwajcaria, Austria i Finlandia — przyłączyły się do konsensusu w sprawie nominowania Islamskiej Republiki Iranu do kluczowego organu ONZ, który już wkrótce ma zajmować się prawami kobiet i przeciwdziałaniem terroryzmowi.

8 kwietnia 54-państwowa Rada Gospodarcza i Społeczna ONZ nominowała Islamską Republikę Iranu do Komitetu ds. Programu i Koordynacji ONZ, który spotyka się w tym tygodniu, aby kształtować politykę dotyczącą praw kobiet, praw człowieka, rozbrojenia i przeciwdziałania terroryzmowi.

Ponadto te same demokracje przyłączyły się również do wyboru przez aklamację reżimów Chin, Kuby, Nikaragui, Arabii Saudyjskiej i Sudanu do Komitetu ds. Organizacji Pozarządowych — organu nadzorującego działalność, akredytację oraz dostęp do ONZ tysięcy organizacji praw człowieka i społeczeństwa obywatelskiego posiadających status konsultacyjny przy ONZ.

Stany Zjednoczone były jedynym członkiem, który zgłosił sprzeciw, oświadczając, że Iran, Kuba i Nikaragua są „nieodpowiednie”.

Wynoszenie dyktatur do kluczowych komitetów zagraża życiu

„Powoływanie Chin, Kuby i Arabii Saudyjskiej do nadzorowania działalności aktywistów praw człowieka jest jak powierzenie Al Capone walki z przestępczością zorganizowaną” — powiedział Hillel Neuer, dyrektor wykonawczy UN Watch. „To wybór całkowicie nie do obrony i naraża ludzkie życie.”

Jako organizacja posiadająca specjalny konsultacyjny status NGO przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, która regularnie udziela głosu dysydentom z Chin, Kuby, Sudanu, Arabii Saudyjskiej i Nikaragui, UN Watch wyraża głębokie zaniepokojenie faktem, że te same brutalne dyktatury zostały wybrane do nadzorowania działalności organizacji pozarządowych przy ONZ. Jeszcze bardziej skandaliczne jest to, że zachodnie demokracje pomogły im tam trafić.

Oznacza to, że dyktatury będą miały większość w komitecie, co pozwoli im odmawiać akredytacji ONZ niezależnym organizacjom nagłaśniającym naruszenia praw człowieka przez te reżimy, a jednocześnie przyznawać akredytację fałszywym organizacjom fasadowym tworzonym przez te same reżimy.

Kanadyjskie MSZ opublikowało „Community Note”, po zaprzeczeniu swojej odpowiedzialności za nominację Iranu

Po tym, jak UN Watch ujawniło milczenie i współudział demokracji w nominowaniu Iranu, kilka rządów próbowało odeprzeć krytykę, sugerując, że nigdy nie poparły Iranu, a nominacja została dokonana przez grupę regionalną.

UN Watch szybko zdementowało te twierdzenia, szczegółowo wykazując, że formalna nominacja została dokonana wyłącznie przez Radę Gospodarczą i Społeczną ONZ w drodze decyzji konsensualnej, obejmującej Kanadę, Niemcy, Wielką Brytanię i pozostałe państwa.

W rezultacie kanadyjskie ministerstwo spraw zagranicznych opublikowało szybko „Community Note” na platformie X prostując oświadczenie, które miało ukryć fakt, że dopuściło do nominacji Islamskiej Republiki Iranu.

Każde z tych państw miało możliwość zgłoszenia sprzeciwu i zdystansowania się od konsensusu — jednak poza USA wszystkie wybrały milczenie.

UN Watch pokazało, że UE, Kanada i Wielka Brytania miały inne możliwości działania, ponieważ w 2022 roku wszystkie podjęły działania w tym samym organie, aby sprzeciwić się wyborowi rosyjskiego przedstawiciela i zdystansować się od konsensusu.

Tym razem jednak demokracje nie zrobiły tego samego, aby zaprotestować przeciwko wyborowi przedstawicieli krajów notorycznie naruszających prawa człowieka, takich jak Iran, Chiny, Kuba, Nikaragua, Arabia Saudyjska i Sudan.

UN Watch jako pierwsza organizacja nagłośniła sprawę wyboru Iranu, Chin, Kuby i innych dyktatur do roli strażników organów praw człowieka ONZ. Wpisy UN Watch błyskawicznie rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych, osiągając ponad 5 milionów wyświetleń.

W rezultacie media na całym świecie opisały sprawę i cytowały UN Watch, w tym Fox News, „Jerusalem Post”, kanadyjski „National Post” oraz włoskie „Il Foglio”.

W kanadyjskim parlamencie zastępczyni lidera opozycji Melissa Lantsman oraz minister spraw zagranicznych w gabinecie cieni Michael Chong zażądali od rządu wyjaśnień, dlaczego „poparł członkostwo Iranu w komitecie ONZ nadzorującym prawa człowieka”.

Ta historia była udostępniana i komentowana przez dziesiątki liderów opinii, wybranych przedstawicieli oraz znanych osobistości, w tym: aktora Johna Cleese’a (5 mln obserwujących), aktorkę Patricię Heaton (584 tys. obserwujących), byłego rzecznika prasowego Białego Domu Ariego Fleischera (505 tys. obserwujących), dziennikarza Davida Colliera (265 tys. obserwujących), izraelskiego ministra spraw zagranicznych Gideona Sa’ara (255 tys. obserwujących), trenera koszykówki Bruce’a Pearla (186 tys. obserwujących) i innych.

  • Brytyjska minister spraw zagranicznych w gabinecie cieni Priti Patel nazwała nominację Iranu „przykładem brytyjskiej słabości w działaniu”. Posłanka Alicia Kearns określiła ją jako „oburzającą”.
  • Działacz na rzecz praw człowieka i były mistrz świata w szachach Garri Kasparow skomentował: „Naprawdę?! Robienie tego, by dopiec Trumpowi, nie jest warte plucia na groby tysięcy pokojowych protestujących!”
  • Fiński eurodeputowany Pekka Toveri powiedział, że „to wstyd, iż Finlandia była zaangażowana we wspieranie tej farsy”. Eurodeputowany Mika Aaltola stwierdził: „Finlandia musi domagać się lepszych standardów.”
  • Były kanadyjski minister obrony Jason Kenney nazwał to „całkowitym wypaczeniem wartości, które Kanada rzekomo reprezentuje na arenie międzynarodowej”.
  • Kanadyjski senator i lider opozycji Leo Housakos powiedział: „ONZ to hańba. Tak samo jak głos Kanady.”
  • Holenderski poseł Geert Wilders nazwał to „zdradą narodu irańskiego”.
  • Leo Terrell, przewodniczący grupy zadaniowej Departamentu Sprawiedliwości USA ds. zwalczania antysemityzmu, skomentował: „Co właściwie ONZ robi dobrego?”
  • Członek brytyjskiej Izby Lordów Zac Goldsmith powiedział: „Brytyjski rząd podjął katastrofalnie błędną decyzję.” 

Link do oryginału: https://civicrm.unwatch.org/civicrm/mailing/view?reset=1&id=4040&cid=14419&cs=5e78e63c85c367e40f31744c3854c7b8_1778519981_504

UN Watch, 11 maja 2026


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Debating Palestinian cause on the grounds of the Lodz Ghetto


Debating Palestinian cause on the grounds of the Lodz Ghetto

Lilka Elbaum


Photo Credit, Centrum Dialogue, May 10, 2026

Acts of antisemitism and anti-Israel rhetoric are especially painful when they occur in places where hundreds of thousands of Jews were murdered during the Holocaust. Lodz, Poland, is such a place. Before the Holocaust, Lodz was home to the world’s third-largest Jewish community and later became the site of the second-largest ghetto in Nazi-occupied Europe. Of a prewar Jewish population of over 230,000, only about 7,000 survived. The city itself remains almost intact, with much of its Jewish heritage still visible—Jews were instrumental in building and owning Lodz’s textile industrial base.

Today, only about 75 to 100 Jews still live in Lodz. Until the Gaza War, the community remained relatively safe, though antisemitism was always present. Jewish contributions to the city’s history, and the tragedy that befell its people, were widely commemorated. The Center for Dialogue, located in the heart of the former Jewish Ghetto and housed in a modern building financed by an Israeli entrepreneur, led, and hosted many of these commemorations. Until recently, 75% of the Center’s activities—funded by municipal and federal governments—were dedicated to preserving Jewish heritage.

That drastically changed on May 10, 2026, when the Center became the site of an event addressing the “Palestinian Question.” The event featured a dialogue between local academics and Omar Faris, the 73-year-old president of a Polish Palestinian association, and its main guest. The discussion was laced with antisemitic tropes, slandered Israel and its Prime Minister, and did not allow questions from the two Jewish community members present. All of this happened in a building constructed with Jewish donations, on the sacred ground of the former Jewish Ghetto.

In Europe’s largest Catholic country, where masses pray to a Jew, there is now little commemoration, sentiment, or compassion for the greatest tragedy to befall the Jewish people. It is not just the uninformed and the ignorant, but also the academic elites of a nation from which nearly 80% of global Jewry traces their roots, who now seek to sever this centuries-old connection, choosing instead to champion the cause of a group numbering only about 1,000–2,000 among them. Perhaps a shift driven by a need to embrace popular narratives and align with prevailing political sentiments, at the expense of historical truth and memory, they no longer regard as their own.


Lilka Elbaum is a child of survivors from Poland. Born after the war in Lodz where she lived until 1968. She emigrated to Montreal and then United States (Boston). She works at Boston University doing Holocaust related research. In addition, she manages the World Federation of Jewish Holocaust Survivors and Descendants annual conferences.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Czech Republic Emerges as Israel’s New European Shield Amid Escalating EU Pressure Campaign


Czech Republic Emerges as Israel’s New European Shield Amid Escalating EU Pressure Campaign

Ailin Vilches Arguello


Israeli Foreign Minister Gideon Sa’ar and Czech Foreign Minister Petr Macinka stand side by side at a press conference in Prague, presenting a united front as they announce strengthened bilateral ties and firm opposition to EU measures targeting Israel. Photo: Screenshot

The Czech Republic has emerged as one of Israel’s fiercest defenders in Europe, vowing to thwart punitive measures against Jerusalem from inside the European Union as several countries within the bloc intensify efforts to isolate the Jewish state diplomatically and economically.

Czech Foreign Minister Petr Macinka on Wednesday announced that Prague intends to actively resist EU initiatives targeting Israel, signaling a shift in the Czech government’s pro-Israel diplomatic stance and a willingness to use its influence inside the bloc to counter mounting anti-Israel efforts.

“We will no longer allow sanctions against Israel to pass through the European Union — even if we must stand alone in blocking them,” the top Czech diplomat said during a joint press conference alongside Israeli Foreign Minister Gideon Sa’ar, who was visiting Prague on a diplomatic trip.

“There are continued efforts within the European Union to advance additional measures against Israel. From this moment on, the Czech Republic will stand with the Jewish state and will not allow any further trade sanctions,” Macinka continued. “We will also categorically reject any suspension or freezing of Israel’s Association Agreement, whether in full or in part.”

Under EU procedures, many sanctions-related decisions require unanimous approval among member states, giving Prague potentially outsized leverage in efforts to block politically motivated initiatives aimed at undermining the Jewish state on the international stage.

In one of its latest efforts targeting Israel, the EU is expected to debate possible trade restrictions involving Israeli communities in the West Bank during a meeting scheduled for next month in Brussels.

Until recently, Israel had largely relied on Hungary as its most dependable ally within the EU to block hostile resolutions and sanctions initiatives, but shifting political dynamics in Budapest weakened that protective buffer and allowed several previously stalled measures to advance.

With a long-standing pro-Israel stance, the Czech Republic now appears ready to deepen that alignment further, committing to a more assertive diplomatic role in defending Israeli interests within European institutions.

“We will seek alliances on issues where a qualified majority is required, so that no further aggressive steps by the European Union can harm the State of Israel,” Macinka said during the press conference.

He also said that the Czech government hopes to relocate its embassy from Tel Aviv to Jerusalem within its current governing term.

During Wednesday’s press conference, Sa’ar praised Czech leaders as “true friends of Israel,” emphasizing that they understand the strategic importance of strengthening bilateral cooperation, particularly in defense, technology, and trade.

“We are witnessing an attempt by certain left-wing governments in Europe to drag the European Union into a radical anti-Israeli approach,” the top Israeli diplomat said. “These hostile governments are harming strategic relations with the only democracy in the Middle East – in order to win applause from the most radical and terrorist countries in our region.”

As part of Sa’ar’s diplomatic visit, Prague hosted a major Czech-Israeli economic forum bringing together more than 50 Israeli companies alongside roughly 150 Czech representatives from industries including defense, cybersecurity, innovation, and health care.

According to Sa’ar, both governments are committed to dramatically expanding economic cooperation after bilateral trade between the two countries reached approximately $1.4 billion in 2025, with both sides setting a goal of doubling that figure by 2030 through deeper investment, technological partnerships, and strategic industrial cooperation.

“My foreign policy: We invest in friendly countries. And the Czech Republic is one of Israel’s greatest friends,” the Israeli diplomat said at the Economic Forum in Prague.

“Our economies naturally complement each other: Israeli innovation alongside Czech industrial excellence,” he continued. 
.

As bilateral relations between the two countries continue to expand, the Czech government is reportedly preparing to finalize a new agreement for additional Israeli-made SPYDER air defense batteries, further deepening Prague’s growing reliance on Israeli military technology beyond the systems already in use by the Czech armed forces.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Wrocławscy urzędnicy sprawdzają, czy poniemieckie schrony mogą być znowu wykorzystane

Wzgórze Partyzantów we Wrocławiu, pozostałości niemieckiego dowództwa./de.wikipedia/Joee


Wrocławscy urzędnicy sprawdzają, czy poniemieckie schrony mogą być znowu wykorzystane

Kamil Krupa (PAP)


Wrocławscy urzędnicy sprawdzają, czy poniemieckie schrony z czasów II wojny światowej mogą być ponownie wykorzystane do ochrony ludności – potwierdził PAP UM Wrocławia. Zdaniem eksperta, we Wrocławiu na przestrzeni lat zaniedbano wiele obiektów, które obecnie mogłyby służyć pierwotnej funkcji.

Możliwe wykorzystanie wybudowanych w czasach II wojny światowej schronów i przywrócenie im ich pierwotnej funkcji potwierdził PAP Michał Guz z Urzędu Miejskiego Wrocławia. „Analizujemy możliwość wykorzystania istniejącej infrastruktury. W pierwszej kolejności brane są pod uwagę te lokalizacje, które historycznie były przystosowane do pełnienia funkcji schronów lub ukryć” – przekazał w odpowiedzi na zadane przez PAP pytania, ale nie wskazał dokładnych lokalizacji.

Jednocześnie zaznaczył, że wszystkie obiekty ujęte w ewidencji są obecnie objęte przeglądami technicznymi prowadzonymi we współpracy ze służbami, w tym strażą pożarną oraz organami nadzoru budowlanego. A dopiero po zakończeniu tych działań możliwa będzie rzetelna ocena potencjału poszczególnych lokalizacji pod kątem ich ewentualnego wykorzystania na potrzeby ochrony ludności.

Dodał, że zgodnie z raportem Najwyższej Izby Kontroli, dostępność miejsc schronienia dla ludności w Polsce jest ograniczona i zróżnicowana regionalnie. „Wrocław wpisuje się w średni poziom dostępności obserwowany w dużych miastach. Obecnie trwa weryfikacja i aktualizacja ewidencji obiektów ochronnych. To pozwoli na bardziej precyzyjne określenie rzeczywistych możliwości zabezpieczenia mieszkańców” – powiedział Guz.

O pomysł wykorzystania poniemieckich budowli ochronnych PAP zapytała dr. Stanisława Kolouszka, historyka, badacza architektury militarnej, znawcy dziejów Wrocławia i wiceprezesa Wrocławskiego Stowarzyszenia Fortyfikacyjnego. – Przede wszystkim we Wrocławiu nie ma publicznych budowli ochronnych – skomentował w rozmowie z PAP.

Jego zdaniem w stolicy Dolnego Śląska nie tyle brakuje Miejsc Doraźnego Schronienia, co w ogóle nie ma publicznych budowli ochrony zbiorowej, a ich pozostałości z dawnych lat nie spełniają już swojej roli. Mowa przede wszystkim o wolnostojących schronach i szczelinach przeciwlotniczych. W mieście jest około 30 stałych szczelin przeciwlotniczych. Każda z nich była przewidziana dla ochrony od 50 do 100 osób. Jak wyjaśnił badacz, szczeliny przeciwlotnicze są szansą ochrony przed skutkami eksplozji, m.in. odłamkami, falą uderzeniową czy zagruzowaniem, od których ginie najwięcej osób podczas ataków powietrznych.

Zaznaczył przy tym, że w 2010 roku takie wolnostojące obiekty zostały wykreślone z ewidencji, a obecnie w trakcie inwentaryzacji miejsc schronienia ludności się je pomija. – Nikt wtedy sobie nie zadał trudu opracowania właściwej koncepcji – powiedział PAP dr Kolouszek.

Ponadto dodał, że Wrocław posiadał odpowiednią infrastrukturę do ochrony ludności, ale w ostatnich trzech dekadach nikt nie myślał, że takie obiekty mogą być znowu przydatne, dlatego nie inwestowano w ich konserwację i zachowanie. Jako przykład podał konstrukcję, która znajduje się pod Placem Nowy Targ. – Tam jest 1200 metrów kwadratowych budowli ochronnej pod stropem bomboodpornym grubości prawie dwóch metrów. Obecnie jest tam wielkie podziemne jezioro odcięte od świata, dostępne wyłącznie jednym włazem kanalizacyjnym – powiedział.

Dodał, że obiekt nadaje się do ponownego wykorzystania, pod warunkiem przeprowadzenia remontu i modernizacji. Jako inne miejsca, które mogłyby przysłużyć się sprawie ochrony ludności wskazał szczeliny przeciwlotnicze przy Placu Powstańców Wielkopolskich, gdzie są dwie szczeliny typu stałego, Plac Orląt Lwowskich przy dawnym Dworcu Świebodzkim (3-4 szczeliny), wlot ulicy Tęczowej czy skwer u zbiegu ul. Koszykarskiej i Rękodzielniczej. Naturalnie wszystkie te budowle wymagają obecnie pewnych nakładów.

Zdaniem badacza, problem ochrony ludności jest szerszy. Jako przykład przedstawił kwestię stanowiska kierowania Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Takie znajduje się w biurowcu przy ul. Strzegomskiej. Jak zwrócił uwagę dr Kolouszek, nie jest to obiekt umocniony. – W związku z tym, kiedy zostanie porażony, a mogłoby tak się przydarzyć, wówczas ustałaby możliwość koordynacji działań ratunkowych i działań zarządzania kryzysowego w ogóle – podkreślił.

Według niego taki obiekt powinien być umocniony a miasto powinno posiadać dodatkowo stanowisko zapasowe. Przytoczył przy tym przykład, kiedy w latach 50. prowadzono program budowy tego rodzaju obiektów, przy czym Wrocław posiadał wówczas nie tylko umocnione stanowiska kierowania na szczeblu wojewódzkim i miejskim, ale również na szczeblu ówczesnych dzielnic miasta. Schrony dla kierownictwa władz miejskich i wojewódzkich miały być przygotowane, aby przez 2 tygodnie działać w sposób autonomiczny, czyli w odcięciu do świata zewnętrznego. Dziś obiekty te nie istnieją lub na skutek wieloletnich zaniedbań nie nadają się do użytku.

– Fundamentalnym brakiem jest nieprzygotowanie koncepcji ochrony ludności w sensie najbardziej ogólnym, strategicznym, ale również w zakresie myślenia o tak szczegółowym problemie jakim jest budownictwo ochrony zbiorowej w ramach systemu – dodał badacz. Podkreślił, że błędem jest bowiem wydatkowanie olbrzymich sum na samą tylko budowę schronów, jeśli miasto nie dysponuje również publicznymi budowlami ochronnymi, a przede wszystkim, zabezpieczonymi stanowiskami kierowania organów Obrony Cywilnej.

Pod koniec marca br. zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej UM Wrocławia Tomasz Sikora przekazał PAP, że Wrocław ma obecnie miejsce w schronach dla ok. 7 proc. populacji.

Z kolei, jak powiedział PAP rzecznik wojewody dolnośląskiej Tomasz Jankowski, na całym Dolnym Śląsku w ubiegłym roku nadzór budowlany wspólnie ze strażą pożarną zinwentaryzował ponad 210 obiektów ochronnych. Po planowanej modernizacji ok. 177 z nich będzie spełniać swoją funkcję.

– Do 20 marca samorządy z regionu zgłaszały do wojewody zadania w ramach programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, łącznie tylko w tym obszarze trafiło do nas ponad 460 propozycji, w tym Wrocław wskazał 3 zadania związane z utworzeniem obiektów zbiorowej ochrony – powiedział PAP Jankowski.

Zaznaczył, że w 2026 roku rusza właściwy etap przedsięwzięcia: budowa schronów i adaptacja miejsc schronienia, także w oparciu o istniejącą infrastrukturę. Przyznał, że to obszar, w którym przez lata narastały zaległości. – Budowanie realnej odporności wymaga czasu, konsekwencji i dobrze zaplanowanych inwestycji – dodał.

Wybrane zostaną inwestycje o największym znaczeniu, które po zatwierdzeniu przez MSWiA zostaną sfinansowane z rządowego programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027-2031.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Polska delegacja Flotylli Sumud zatrzymana przez Izrael. “Nie strzelajcie do nas”


Polska delegacja Flotylli Sumud zatrzymana przez Izrael. “Nie strzelajcie do nas”

Katarzyna Rochowicz


[webmaster: Dramatyczne “Nie strzelajcie do nas” z przedszkola aktywistow. Izraelscy żołnierze trafiaja w swoje cele. Jezeli strzelaja to zeby naklonic przyglupich aktywistow do posluszenstwa i wykonania polecen. ]


Statek biorący udział w Global Sumud Flotilla (Fot. REUTERS/Dilara Senkaya)

Wiadomo, że członkowie polskiej delegacji pozostają w rękach władz izraelskich i są transportowani do jednego z izraelskich portów – przekazał Rafał Piotrowski, rzecznik polskiej sekcji Globalnej Flotylli Sumud.

“We wtorek 19 maja około godziny 14 został przechwycony Kareem Awad – polski delegat i student medycyny Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu z brytyjskim obywatelstwem. Dołączył do Łukasza Kozaka przechwyconego wczoraj o godzinie 12.24 i Agaty Wisłockiej przechwyconej o 16.59 (czasu lokalnego)” – napisał Rafał Piotrowski, rzecznik polskiej sekcji Globalnej Flotylli Sumud. 

Polscy aktywiści w rękach Izraela “Nie strzelajcie do nas”

W rozmowie z PAP wyjaśnił, że wiadomo jedynie, iż członkowie polskiej delegacji są w rękach władz izraelskich i są transportowani do jednego z izraelskich portów.

Rzecznik dodał, że organizacja wzywa do uwolnienia wszystkich uczestników misji i “ponad 9 tysięcy niesłusznie przetrzymywanych palestyńskich więźniów politycznych”.

Przekazał też, że statek Girolama, będący częścią flotylli został ostrzelany przez siły izraelskie. – Na nagraniach widać moment otworzenia ognia oraz słychać, jak aktywiści krzyczą “don’t shoot us” (ang. nie strzelajcie do nas) – relacjonował.

Uzupełnił, że w kierunku łodzi Elengi, na której znajdował się Awad, “siły izraelskie oddały przynajmniej jeden strzał, który słychać i widać na transmisji na żywo ze statku”. Według Piotrowskiego ostrzelano też płynącą pod polską banderą jednostkę Zefiro. Zaznaczył, że organizatorzy na bieżąco informują o sytuacji polskie MSZ.

MSZ reaguje po zatrzymaniu uczestników flotylli

Rzecznik resortu Maciej Wewiór powiedział PAP, że polska służba konsularna pozostaje w gotowości do udzielenia pomocy swoim obywatelom. – Nasz konsul w Izraelu pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami, ale również z rodzinami osób, o których mamy informację, że mogą być wśród zatrzymanych – przekazał.

Dodał, że MSZ ma też kontakt z przedstawicielami placówek dyplomatycznych innych państw europejskich, których obywatele znajdowali się lub znajdują się jeszcze na pokładach flotylli.

Jak podał Piotrowski, do tej pory siły izraelskie przechwyciły 45 łodzi wchodzących w skład konwoju.

Izrael już wcześniej zatrzymywał uczestników flotylli. Akcje kończyły się deportacjami.

Globalna Flotylla Sumud wyruszyła w ubiegłym tygodniu z tureckiego portu Marmaris w stronę wybrzeża Strefy Gazy. Jak deklarują organizatorzy flotylli, celem tego “ostatniego etapu podróży”, rozpoczętej 12 kwietnia w Barcelonie, jest przełamanie blokady Strefy Gazy ustanowionej przez wojsko Izraela i stworzenie korytarza humanitarnego do palestyńskiej enklawy.

To kolejna taka inicjatywa tej organizacji. Jeden z największych konwojów zorganizowano jesienią 2025 roku Składał się z około 40 jednostek i blisko 500 aktywistów. Wówczas Izrael również interweniował, działaczy ujęto, przewieziono do Izraela i deportowano. 30 kwietnia Izrael przechwycił także inną, złożoną z około 20 statków flotyllę w pobliżu greckiej Krety. 


Redagowała Lidia Raś


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com