Archive | 2025/04/04

Turcja: moment neoosmański

Semazen, czyli derwisz, w masce gazowej na antyreżimowej demonstracji w Stambule


Turcja: moment neoosmański

Alberto M. Fernandez Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


To musiał być słodko-gorzki moment. Kilka dni po tym, jak Unia Europejska pochwaliła Turcję jako ważnego sojusznika, podczas gdy UE starała się sprzeciwić Stanom Zjednoczonym i wesprzeć Ukrainę w wojnie z Rosją, reżimem Erdogana wstrząsnęły masowe demonstracje po rządowych represjach wobec opozycji politycznej.

Na arenie międzynarodowej, wszystko układało się wyjątkowo dobrze dla Ankary. Rzeczywiście, można by powiedzieć, że Turcja osiągnęła punkt zwrotny w walce o wpływy. [1] Pomimo mdłych ostrzeżeń ze strony UE, że Turcja musi „podtrzymywać wartości demokratyczne”, jest całkiem prawdopodobne, że Turcja nadal będzie czerpać ogromne korzyści z relacji z Europejczykami, w tym Ukraińcami, a także z Rosją i Stanami Zjednoczonymi. [2]

Fakt, że reżim staje się wewnętrznie jeszcze bardziej autorytarny niż dotychczas, wydaje się niewielką przeszkodą na drodze do międzynarodowych wpływów. Turcja jest dużym krajem z silną armią i rozwijającym się przemysłem obronnym, strategicznie zlokalizowanym między Europą a Azją (co już Rzymianie wiedzieli dawno temu o Anatolii i Konstantynopolu). Jest również państwem granicznym na linii frontu z UE, więc może zamknąć lub szeroko otworzyć kurek nielegalnej imigracji na Zachód i nie waha się tego robić. Oczekuje, że za przymykanie tego kurka dostanie haracz i pieniądze nadal będą płynąć do Turcji.

Ale szereg czynników – wojna (przez zastępców) Iranu z Izraelem, lokalne wojny domowe, ogromne ambicje Erdogana – doprowadziły do przyjęcia przez Turcję roli swego rodzaju nieformalnego imperium na Bliskim Wschodzie i w Afryce, co pozwoliło jej na projekcję siły i wpływów daleko poza jej granice. Przez pewien czas wyglądało na to, że Erdoğan był zbyt odważny, co spowodowało, że kilku potencjalnych przeciwników zbliżyło się do siebie – Grecja, Egipt, Izrael, ZEA. Ale kilka lat temu reżim Erdogana zdecydował, że bezpośrednia konfrontacja ideologiczna z państwami arabskimi, takimi jak Egipt, ZEA i Arabia Saudyjska, jest zbyt kosztowna. [3] Ankara złagodziła retorykę, uciszyła swoich arabskich islamistycznych pełnomocników i złożyła niezbędny ukłon, aby przywrócić, jeśli nie ciepłe stosunki, to przynajmniej lepsze stosunki z tymi państwami.

Ten „rodzaj imperium”, jaki Turcja zdobyła, składa się głównie z upadłych, pariasów lub kleptokratycznych państw na obszarze od Morza Kaspijskiego do Sahary. Wyjątkiem i klejnotem w koronie tej mrocznej konstelacji jest Katar. To nie jest satelita ani marionetka, ale pełnoprawny partner, zwłaszcza finansowy, podzielający z Turcją ten sam ambitny, radykalny islamistyczny światopogląd. Oba kraje są kluczowymi sojusznikami terrorystów Hamasu w Gazie. [4]

Ale poza Katarem Turcja ma bliskie, trwałe relacje z reżimami w Azerbejdżanie, Libii, Sudanie, Somalii i Syrii. Relacje te różnią się w zależności od miejsca. Niektóre, jak bogaty Azerbejdżan, nie są klientami, ale etnicznymi, politycznymi sojusznikami, którzy mogliby pójść gdzie indziej, ale tego nie zrobią. Azerbejdżan i Turcja sprzymierzyły się przeciwko Ormianom i Rosjanom oraz w wielu innych przedsięwzięciach, ale Azerbejdżan ma znacznie cieplejsze więzi z Izraelem niż Turcja. Ropa z Azerbejdżanu płynie do Izraela rurociągiem Baku-Tbilisi-Ceyhan (BTC), a następnie tankowcami z Turcji do Hajfy. Pomimo wsparcia Turcji dla Hamasu i zaciekłej wrogości wobec Izraela, ropa nadal płynie nieprzerwanie przez całą wojnę w Gazie.

Jest prawdopodobne, że reżim islamistyczny w Trypolisie w Libii uległby siłom libijskiego przywódcy Chalify Haftara dawno temu, gdyby nie interwencja Turcji. Jest to bogate w ropę zależne od Turcji terytorium na wybrzeżu Afryki Północnej, reinkarnacja Libii sprzed wojny włosko-tureckiej z 1911 r.

Libijscy żołnierze przechodzą szkolenie w Turcji.

Libijscy żołnierze przechodzą szkolenie w Turcji.

Sudan pod rządami byłego dyktatora Omara Al-Baszira był bliskim sojusznikiem Erdogana, a więzi te zostały wzmocnione i ożywione podczas wojny domowej w Sudanie przez armię sudańską (SAF). SAF jest dziś bliżej całkowitego zwycięstwa niż kiedykolwiek w konflikcie z milicją RSF Dżandżawid. Jednym z powodów jest to, że SAF była w stanie zdobyć wsparcie militarne i polityczne ze strony Turcji, Rosji, Chin i Iranu. To, oraz mobilizacja bojówkarzy pochodzących z kadr islamistycznych i różnych watażków (w tym byłych rebeliantów z Darfuru), wydaje się zmienić bieg wydarzeń. [5] Przyszły Sudan bezpośrednio pod dowództwem generałów SAF lub, co bardziej prawdopodobne, pod dowództwem polityków islamistycznych służących interesom armii, będzie miał serdeczne, bliskie więzi z Ankarą. Sudan jest zdewastowany przez ten konflikt, ale kraj nadal pozostaje – potencjalnie – źródłem wielkiego bogactwa dla rządzących elit i zagranicznych sojuszników.

Somalia od ponad dekady korzysta w znacznym stopniu z wsparcia Turcji i jest gotowa kontynuować współpracę w szerokim zakresie, w tym w szkoleniu i wyposażaniu przez Turcję lokalnej armii do walki z dżihadystami Al-Szabab. Turcja prowadzi również poszukiwania ropy naftowej i gazu u wybrzeży Somalii. [6]

Najnowszym elementem tego użytecznego, choć czasami chwiejnego, imperium jest oczywiście Syria, gdzie wspierani przez Turcję islamistyczni rebelianci odnieśli sukces w obaleniu w grudniu 2024 r. trwającego przez 50 lat reżimu Assada. Podobnie jak Sudan, Syria jest zdewastowana przez wojnę, ale ma też wielki potencjał. Podobnie jak Sudan, jest również strategicznie położona. Rola Turcji w kształtowaniu przyszłej armii syryjskiej będzie znacząca. [7]

Turcja ma również inne obszary wpływów – jednym z nich jest Azja Środkowa – i stara się również (na różne sposoby) konkurować z Rosją i Chinami  w Afryce, aby skorzystać z niedawnego spadku wpływów Francji, a szerzej – Zachodu, na tym kontynencie. [8]  

Choć Turcja nie jest skierowana przeciwko konkretnemu pojedynczemu przeciwnikowi, jak była skierowana sieć pełnomocników Iranu na Bliskim Wschodzie (przeciwko Izraelowi i Stanom Zjednoczonym), łańcuch placówek Turcji pozwala jej na projekcję siły przeciwko potencjalnym wrogom. Może być obecna na Morzu Czerwonym i Oceanie Indyjskim. Może – poprzez Syrię – stawić czoła Izraelowi i zastraszyć Liban i Jordanię. Ogranicza Egipt od południa i zachodu. I staje twarzą w twarz z siłami wspieranymi przez ZEA w Libii, Sudanie i Somalilandzie.

Wyzwaniem dla Ankary będzie utrzymanie tych neoimperialnych relacji korzystnych i dochodowych dla rządzących elit Turcji, a nie wyczerpujących jej zasobów. [9] Ważna jest tutaj rola sojuszników z pieniędzmi – Kataru, Libii i Azerbejdżanu. Turcja nie może odbudować Syrii i Sudanu ani czerpać zysków z tej odbudowy sama, bez pomocy innych krajów. Musi również ostrożnie manewrować, jeśli chodzi o Rosję, Chiny, Izrael, Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie – wszystkie kraje z własnymi programami i udziałami – oraz z odradzającymi się Stanami Zjednoczonymi pod prezydenturą Trumpa. Jednak pomimo odrażających przechwałek i wielu potknięć Turcja, być może, znalazła model wpływu, wojny i polityki, który może okazać się trwalszy i bardziej znaczący dla regionu oraz bardziej szkodliwy dla interesów Zachodu niż znacznie bardziej zauważana  sieć pełnomocników Iranu. [10]  


*Alberto M. Fernandez jest wiceprezesem MEMRI.


[1] Apnews.com/article/turkey-rubio-fidan-ukraine-peace-defense-f35-21d69518e2b5748da3ecf7380f1065f5, March 26, 2025

[2] Politico.eu/article/turkey-crisis-recep-tayyip-erdogan-ekrem-imamoglu-arrest-eu-accession-funds, March 27, 2025.

[3] Middleeasteye.net/news/turkey-egypt-end-decade-long-rift-Erdoğan-visit-sisi, February 13, 2024.

[4] See MEMRI Special Dispatch No. 11899, Qatari Defense Minister In Past Tweets: ‘We Are All Hamas’; ‘We Must Plan How To Influence The Decision-Makers In The U.S.’, March 27, 2025.

[5] 3ayin.com/kickle, March 24, 2025.

[6] Aa.com.tr/en/energy/general/turkiye-signs-deal-for-oil-and-gas-exploration-in-somalian-offshore/42542#, July 18, 2024.

[7] Longwarjournal.org/archives/2025/03/turkey-increasing-military-assistance-to-syria.php, March 27, 2025.

[8] Turkiyetoday.com/turkiye/turkiye-expands-presence-in-chad-with-deployment-at-former-french-bases-121893, February 20, 2025.

[9] See MEMRI Daily Brief No. 600, Turkey’s Syrian Mercenaries Come To The Sahel In Africa, May 17, 2024.

[10] See MEMRI TV Clip No. 11918, Commemorating Ottoman Victory In Gallipoli, Turkish President Erdoğan Outlines ‘Our Spiritual Geography’: ‘From Syria To Gaza, From Aleppo To Tabriz, From Mosul To Jerusalem’, March 24, 2025.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Netanyahu, Orbán and Trump defy ICC, and a morally bankrupt global order

Netanyahu, Orbán and Trump defy ICC, and a morally bankrupt global order

Alex Traiman


With the re-election of Donald Trump, Viktor Orbán’s withdrawal from the ICC, Netanyahu is proving that Israel can win its just war on the physical battlefield and on the diplomatic one as well.

Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu and Hungarian Prime Minister Viktor Orbán review an honor guard in Budapest on April 3, 2025. Photo by Avi Ohayon/GPO.

BUDAPEST, Hungary—In a stunning announcement, Prime Minister Viktor Orbán announced on Thursday that Hungary would withdraw from the International Criminal Court. The announcement was made during a joint press conference with visiting Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu.

The ICC had issued an arrest warrant for Netanyahu and his then Defense Minister Yoav Gallant back in November, citing alleged “crimes against humanity of murder, persecution, and other inhumane acts.” The warrants were issued despite the fact that Hamas launched the war on Israel with an unprovoked massacre on Oct. 7, 2023, killing some 1,200, including hundreds of civilians in their homes, and kidnapping over 250 Israelis. Fifty-nine Israelis remain in captivity in the Gaza Strip.

Throughout the war, the IDF has gone to lengths greater than any other military in history to reduce civilian casualties. It is an achievement that will be studied for years to come by militaries around the world, made even more impressive by the lengths Hamas has gone to increase its own civilian casualties by hiding and embedding its terrorists among the civilian population and infrastructure. In addition, Israel has facilitated unprecedented levels of humanitarian aid to Gaza.

These efforts did not prevent the ICC from issuing the warrants. Nor did ICC Prosecutor Karim Khan, who is currently being investigated for sexual misconduct, take Israel up on its offer to show him firsthand how it works day in and day out to reduce and eliminate civilian casualties.

It is widely understood that Hamas never expected to defeat Israel on the military battleground, even when that battleground is the highly booby-trapped, densely populated urban fighting environment that is Gaza.

Hamas’s strategy from the beginning was to kill, rape and maim Israelis, and take such a large number of hostages that Israel would be compelled to declare war and enter Gaza. Once that happened, Hamas posited that Israel would not be able to conduct its military operations without killing large numbers of Gazan civilians.

As death tolls would rise, Palestinians would use media and social media to turn global public opinion against Israel. And international agencies, dominated by the globalist left, would take actions—including trying Israel for genocide at the International Court of Justice, and issuing arrest warrants for Israeli leaders or soldiers at the ICC—that would pressure Israel into stopping the war before its war aims were achieved. Then a battered but not eliminated Hamas terror organization could claim a victory over one of the world’s most technologically-advanced and battle-ready militaries.

And while the strategy has worked to a large extent, Netanyahu has withstood immense pressure from all corners, outside Israel and within, to stop the war before achieving the return of all remaining hostages, and removing Hamas as a military and governing force in the Gaza Strip.

The Biden team

This pressure was backed in large part by the Biden administration, which continuously hedged its polices against Israel, despite certain statements and actions of support. The Biden team paved the path toward weapons embargoes against Israel by withholding key munitions, and paved the path toward widescale economic sanctions by placing its own sanctions on Israelis who it believed opposed American policies. It made no difference that these Israelis, including a battalion of Orthodox soldiers, were never convicted of any crime.

The Biden administration similarly allowed the International Criminal Court and the International Court of Justice to ratchet up pressure on Israel, by launching ludicrous charges of genocide and war crimes.

Hungarian Prime Minister Viktor Orbán and Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu speak to reporters in Budapest, April 3, 2025. Photo by Alex Traiman.

Yet with the re-election of Donald Trump as U.S. president and the recent actions of Viktor Orbán, Netanyahu is not only proving that his travel can extend well beyond Israel’s borders, but that Israel can win its just war on the physical battlefield and on the diplomatic one as well.

Among numerous other reversals of Biden administration policies, including the restoring of weapons flow to Israel, and the removal of the aforementioned sanctions against innocent Israelis, Trump imposed his own sanctions on Karim Khan, lead prosecutor of the ICC, in February.

In doing, the White House declared that “the ICC has, without a legitimate basis, asserted jurisdiction over and opened preliminary investigations concerning personnel of the United States and certain of its allies, including Israel, and has further abused its power by issuing baseless arrest warrants targeting Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu and former Minister of Defense Yoav Gallant. … This malign conduct in turn threatens to infringe upon the sovereignty of the United States and undermines the critical national security and foreign policy work of the United States government and our allies, including Israel.”

The February declaration made clear that the action was not expected to be unilateral. “The United States unequivocally opposes and expects our allies to oppose any ICC actions against the United States, Israel or any other ally of the United States that has not consented to ICC jurisdiction.”

Orbán’s stand

In declaring that Hungary would withdraw from the ICC, Orbán made clear that he stands with America and Israel against the globalist left-wing international order. The ICC “has been diminished to a political tool and Hungary wishes to play no role in it,” he stated Thursday.

Standing up against the progressive order is a position that he has grown accustomed to taking.

Orbán has systematically stood up against European Union policies that have sought to reduce the national cultures and policies of disparate European nations in favor of policies selected for them by a continental elite sitting in Brussels and other Western European capitals. In particular, Orbán has thoroughly rejected the policies of forced Muslim immigration that are devastating European countries that opened their borders.

It is no coincidence therefore that Hungary, home to Europe’s third-largest Jewish community, is the safest country in Europe for Jewish residents and tourists.

Orbán’s stand against detrimental E.U. policies has been a core pillar of his domestic support. His principled actions to reject widespread Muslim immigration, and to protect Hungary’s thriving Jewish community, have also made Budapest one of the most pleasant and safest European capitals to visit.

Unlike visits even to the United States, Netanyahu and his entourage have yet to encounter a single protester during his visit to Hungary. Israeli flags are flying on national buildings and on the bridges crossing the Danube River. Had Netanyahu touched down in London, Paris, Rome or Berlin the encounter would have been less welcoming, and may have ended in an arrest.

Netanyahu is grateful for the friendship displayed by Orbán, for his hospitality and principled stand.

“You stand with us at the E.U. You stand with us at the U.N. And you’ve just taken a bold and principled position on the ICC, and I thank you, Viktor. This is not only important for us, it’s important for all democracies,” the Israeli leader said.

Netanyahu, who has provided global leadership in a period where the Western world has all but given in to Islamic radicalism, noted correctly that Orbán’s move was not only one for Hungary, for Israel, or for currying favor with the Trump administration. 

Orbán’s bold move is likely to followed by others, Netanyahu said. “You are the first, I dare to say, I don’t think the last, but the first state that walks out of this corruption and this darkness. And I think it’ll be deeply appreciated, not only in Israel, but in many, many countries around the world.”

In thanking Orbán, Netanyahu noted that Hungary’s withdrawal from the ICC is a stand “for all of civilization as we fight this battle against barbarism.”

All those who stand against Islamic radicalism and a progressive globalist order have Netanyahu, Trump and Orbán to thank.


Alex Traiman is the CEO and Jerusalem bureau chief of the Jewish News Syndicate (JNS) and host of “Jerusalem Minute.” A seasoned Israeli journalist, documentary filmmaker and startup consultant, he is an expert on Israeli politics and U.S.-Israel relations. He has interviewed top political figures, including Israeli leaders, U.S. senators and national security officials with insights featured on major networks like BBC, Bloomberg, CBS, NBC, Fox and Newsmax. A former NCAA champion fencer and Yeshiva University Sports Hall of Fame member, he made aliyah in 2004, and lives in Jerusalem with his wife and five children.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


‘Patently Falsified’: Hamas Deletes Thousands From Gaza Death List, Including Over 1,000 Children

‘Patently Falsified’: Hamas Deletes Thousands From Gaza Death List, Including Over 1,000 Children

Debbie Weiss


Palestinian fighters from the armed wing of Hamas take part in a military parade to mark the anniversary of the 2014 war with Israel, near the border in the central Gaza Strip, July 19, 2023. REUTERS/Ibraheem Abu Mustafa

Hamas has quietly removed thousands of names from its official casualty reports in Gaza, prompting fresh scrutiny of the accuracy of the death toll figures that have been widely cited by media and international organizations since the start of the Palestinian terrorist group’s war with Israel.

An analysis, conducted by Salo Aizenberg of the US-based nonprofit Honest Reporting and first reported on by the Telegraph, revealed that 3,400 individuals listed as killed in earlier updates released by the Hamas-run Gaza Ministry of Health in August and October 2024 no longer appear in the March 2025 report. Among those missing from the latest list are 1,080 children.

“Hamas has manipulated the number of fatalities they report since the start of the war, overcounting civilian deaths and concealing combatant losses,” Aizenberg told The Algemeiner.

“I took all the unique deaths and ID numbers from the August and October lists. I combined them. I removed duplicates and then compared it to the March list. And there were 3,400 names that didn’t appear,” he said. “In my mind, the 1,080 children are particularly notable.”

Aizenberg said the systematic inflation of civilian death tolls by Hamas is not a new phenomenon. “They have done this in every round of conflict. For example, in 2009’s Cast Lead, Hamas initially claimed that 1,300 Palestinians died and only about 50 were combatants. Months later Hamas admitted that in fact 600-700 were their fighters,” he said.

The casualty lists compiled by the Gaza Ministry of Health are distributed as downloadable PDFs and include personal details such as names, identification numbers, and dates of death. These lists have been widely cited by international media and relied upon by humanitarian groups and United Nations agencies monitoring the toll of the war. The health ministry is under the control of Hamas, which governs the Gaza Strip.

The discrepancy in figures has raised questions about the continued reliance on these data sets, especially given mounting evidence of inconsistencies. 

“The evidence is now all out there in the public domain,” Andrew Fox, a former British paratrooper who has worked with Aizenberg on data-verification projects in the past, told The Algemeiner. “These Hamas numbers are error-strewn and clearly manipulated.”

Aizenberg built databases by converting the PDF lists into spreadsheets, allowing for comparative analysis across different time points. That process revealed the March 2025 report included significantly fewer names than earlier versions. The findings cast doubt on previously unchallenged casualty estimates.

Hamas has claimed that more than 50,000 people have been killed in Gaza since the war began in October 2023. The Israel Defense Forces (IDF) said it has killed 20,000 Hamas combatants during that time and maintains that it takes extensive precautions to avoid civilian casualties. “The IDF has never, and will never, deliberately target children,” the IDF said in a statement.

According to a December report authored by Fox and published by the Henry Jackson Society, nearly half of those killed in Gaza are combatants, directly contradicting claims that the vast majority of casualties are civilians. The report also pointed to demographic inconsistencies, including the repeated listing of women and children to support allegations of indiscriminate attacks, and the lowering of adult men’s ages to inflate the number of minors reported killed.

“You can’t say it’s a genocide when half the people that have died are combatants who are still fighting,” Fox told The Algemeiner at the time. 

The debate over casualty figures was intensified by a February 2025 article published in the medical journal The Lancet, which estimated that Gaza’s true death toll could be as high as 64,000. That estimate was based on a statistical extrapolation using “capture-recapture” methods applied to a subset of the ministry’s data. The researchers behind the study said they only used what they called “hospital-recorded deaths” from June 2024 and asserted that these records were the most verified.

But Aizenberg said that claim does not hold up to scrutiny. He reviewed the same June dataset used by the Lancet study and found that 881 names in that core group were later removed in the March update. In his view, this undermines the foundation of the statistical model used to estimate excess mortality. 

“They do this very careful statistical analysis, taking three lists and doing capture, recapture from vetted lists of hospital recorded deaths,” Aizenberg said. “And then I took their June list that they used again [in the February report] and I found 881 were also removed from the March list. So even after a really careful study [its] core data sources are not valid.”

Past reports have noted that the casualty forms used to populate the lists could be submitted online by anyone with access to a Google Form, raising concerns about verification protocols. 

Despite these issues, some international entities, including the United Nations, and news outlets have continued to cite the figures from the Gaza Ministry of Health, occasionally with the disclaimer that the numbers could not be independently confirmed.

Fox said such caveats are insufficient and that the deletions from Hamas’s own published records have, in his view, stripped away any plausible justification for continuing to rely on the ministry’s figures. “It is malpractice and deeply irresponsible on the part of any media organization still using them. There is simply no excuse for repeating them as credible,” he said.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com